PGE Vive Kielce wygrało po pięknej walce z Vardarem Skopje!

PGE VIVE Kielce
Foto: PGE VIVE Kielce

Świetny mecz widzieli kibice zgromadzeni w Kieleckiej Hali Legionów, gdzie Vive podejmowało Macedoński klub Vardar Skopje. Kielczanie wygrali 31:27 (16:15). 

Nasi zawodnicy dobrze otworzyli spotkanie, albowiem wyszli na prowadzenie 3:0 po trafieniu Michała Jureckiego i 2 golach Artsema Karaleka. Rywale złapali kontakt. Bramki zdobyli Dibirov i Borozan. Rzut Karny dla Vive wykorzystał Arkadiusz Moryto, lecz za chwilę odpowiedział Skube. Bramka Mateusza Jachlewskiego i kolejna Michała Jureckiego, dały wyższe prowadzenie Kielczanom. Wprawdzie rywale zdołali rzucić 4. gola, ale kolejna 2-bramkowa seria sprawiła, że Vive Kielce prowadziło 8:4. Trener rywali musiał wziąć czas. Tuż po nim celnym rzutem dla Vardaru popisał się Shiskharev. Za chwilę cios goście zadali sobie sami. Czerwoną kartkę po brutalnym faulu otrzymał Borozan. Choć w pierwszych minutach tego nie odczuli, bo zbliżyli się na 6:8 po golu Karacica, lecz Vive zanotowało kolejną 2-bramkową serię. Siódme trafienie dla klubu ze Skopje zaliczył Stoilov, lecz po chwili było 11:7 dla mistrzów Polski. Macedończycy odrobili 2 bramki, na szczęście Krzysztof Lijewski rzucił swojego jedynego gola w meczu. Po chwili gry gol za gol zrobiło się niebezpiecznie. Karnego wykorzystał Cupic, a bramkę kontaktową zdobył Shiskharev. Julen Aguinagalde i Alex Dujshebaev dali kolejne 2 trafienia gospodarzom i znów było względnie bezpiecznie, choć do końca 1. części meczu mistrzowie Macedonii nie mogli narzekać, ponieważ zbliżyli się na 14:16, a nawet złapali kontakt, gdy bramkę zdobył Kristopans.

Drugą część meczu fenomenalnie zaczął Luka Cindric, który za chwilę zmuszony był zastąpić Dujshebaeva, ponieważ ten po zbyt żywiołowej reakcji na faule rywali został ukarany czerwoną kartką. Trzy gole Cindrica dały prowadzenie Vive 19:17. Po chwili trafiali także Jurecki i Blaz Janc więc zrobiło się 21:17 i trener rywali wziął 2. przerwę. Przez długi okres obie ekipy grały gol za gol, ale 3-bramkowa seria Vardaru sprawiła, iż przy stanie 24:22 Tałant Dujszabajew wziął czas. Okazało się to dobrym rozwiązaniem, ponieważ po chwili Kielczanie zanotowali 2 gole, a po 1 trafieniu gości, znów odpowiedzieli 2 celnymi rzutami. Od tej pory na boisku nie było już tak gorąco, obydwie ekipy wiedziały kto jest lepszy. Mecz zakończył się wynikiem 31:27 dla Vive Kielce, a najlepszym strzelcem został Cindric, który rzucił 8 bramek, mimo iż zaczął to robić  od 28. minuty.

W tabeli grupy A Barcelona, Vardar i Vive po 5. kolejkach mają po 8 punktów. Dziś o godzinie 20 Wisła Płock zmierzy się na wyjeździe z Dinamo Bukareszt.

Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*