Faworyt nie zawiódł – Legia Warszawa z awansem do kolejnej rundy eliminacji do Ligii Mistrzów

Miroslav Radović
Foto: gettyimages.com

Legia Warszawa pewnie melduje się w kolejnej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Legioniści na własnym boisku pokonali irlandzki Cork City 2:0 (1:0). W pierwszym spotkaniu podopieczni Deana Klafuricia w Irlandii wygrali 1:0.

Od początku spotkania to Legia dyktowała warunki gry. Znacznie więcej sytuacji bramkowych miało miejsce pod bramką Petera Cherriego, który miał pełne ręce obrony. Irlandczycy mieli dużo szczęścia, ponieważ i Jose Kante i Michał Kucharczyk i Krzysztof Mączyński pechowo nie trafili do bramki. W 27. minuty Kante otworzył wynik spotkania, kiedy wbiegł do podania i oddał strzał. Piłka leciała w środek, ale bramkarz nie zdołał tego wybronić. Legia zagrała pierwszą połowę bardzo drużynowo utrzymując piłkę w posiadaniu i pokazując podania w punkt od zawodnika do zawodnika. Rywale mieli problem w przechwyceniu piłki. Jedyną groźną sytuacją ze strony zespołu Cork City było uderzenie z dystansu Jimmy’ego Keohane’a, ale strzał minął bramkę nad poprzeczką.

Dean Klafurić w drugiej połowie wprowadził nowych zawodników – Michała Kuchrczyka zastąpił Adam Hlousek, Kante zmienił Carlitos Lopez, a w miejsce Mateusza Wieteski pojawił się Domagoj Antolić. Legioniści zdecydowanie nie mieli problemu również w drugiej połowie spotkania, gdyż rywale z Cork City nie stawiali groźnych warunków, a czasem nam pomagali. W 72. minucie Conor McCormack sfaulował Miroslava Radovicia w polu karnym. Arbiter od razu odgwizdał ,,jedenastkę”, a kapitan ,,Stołecznych” pewnie uderzył do bramki. Żółtą kartką został ukarany Inaki Astiz za nieprzepisowe faule. Zmiany przeprowadził również szkoleniowiec Cork City – Grahama Cumminsa zmienił Josh O’Hanlon, w miejsce Barry’ego McNameea pojawił się Kieran Sadlier, a Stevena Beattie zastąpił Danny Kane. Legioniści przez większość spotkania prowadzili grę szukając kolejnych bramek. Świetną dyspozycję pokazał dziś Cafu, który zagrał dobre spotkanie. W 89. minucie wynik ustalił Carlitos, który przejmuje podanie i pewnie uderzył do bramki.


  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*