Mundial 2018: Hiszpanie mogą odetchnąć z ulgą… Pierwsze zwycięstwo La Furia Roja!

Reprezentacja Hiszpanii
Foto: gettyimages.com

Kolejne starcie grupy B przyniosło nam dużo więcej emocji niż się spodziewaliśmy. Hiszpanie wygrywają z reprezentacją Iranu 1:0 (1:0). Irańczycy wyrównali wynik, jednak strzelający bramkę był na spalonej pozycji.

Hiszpanie rozpoczęli spotkanie bardzo spokojnie, bez zbędnego przyspieszania gry. Irańczycy weszli w mecz bardzo aktywnie i dynamicznie szukając swoich szans głównie w kontrataku oraz szczelnie broniąc swojej bramki. Sergio Ramos wykonuje groźne dośrodkowanie, jednak piłkę pewnie złapał Ali Beiranvand. Na strzał z dystansu pokusił się David Silva, jednak ambitnie strzał wybronił obrońca. Rzuty wolne Hiszpanów nie wprawiajają w zachwyt: najpierw Ramos wbija piłkę w mur, a chwilę później z obiecującej odległości Silva trafia wprost w ręce irańskiego bramkarza. Zamieszanie pod bramką Beiranvanda – po rzucie rożnym piłkę w pole karne dośrodkowuje Andres Iniesta, wbić bramkę głową próbował i Pique i Ramos, futbolówka trafia do Iniesty, który próbuje strzelać z przewrotki, jednak piłka przelatuje nad poprzeczką.

W zachwyt wprawiała niezwykle szczelna obrona Iranu. Podopieczni Fernando Hierro nie mieli miejsca na oddanie strzału. Groźnie bywało również pod bramką Davida de GeiRezaeian agresywnie dośrodkowuje piłkę w pole karne, Ramos zmuszony był wybijać piłkę na aut. Plaga ,,wymuszonych” urazów w celu przerwania gry (?) – piłkarze irańscy symulowali faule i urazy, chcąc zyskać na czasie. Zrobiło się gorąco, a Diego Costa ostro dyskutuje z arbitrem. Ależ sytuację na gola w końcówce pierwszej połowy miał David Silva! Hiszpan uderzył piłkę z dystansu, jednak ta rykoszetem odbija się od obrońcy. Sędzia kończy – pierwsza połowa na remis.

Drugą połowę Hiszpanie rozpoczęli dużo bardziej agresywnie, jednak Iran wciąż kapitalnie broił. Z dobrej strony pokazywał się Ali Beiranvand. Sergio Busquets stanął przed szansą na bramkę, jednak pewnie wybronił irański bramkarz. Ależ strzał oddał Karim Ansarifard, jednak piłka uderzyła w boczną stronę siatki. W 54. minucie sfrustrowani Hiszpanie w końcu odetchnęli i wyszli na prowadzenie – Diego Costa z kolejną bramką na mundialu! Po stracie gola Irańczycy jakby odżyli – Ansarifard dośrodkowuje w pole karne (piłkę złapał de Gea) a Taremi uderza głową obok słupka. Ale zrobiło się gorąco – gol dla reprezentacji Iranu, jednak Ezatolahi był NA POZYCJI SPALONEJ! A Irańczycy już oszaleli z radości…

Czas na zmiany: za Ehsana Hajsafiego wchodzi Milad Mohammadi, a Andersa Iniestę zmienia Koke. Ale walka na linii bramkowej Iranu (niczym z MMA!). Po strzale Ramosa zza pola karnego w światło bramki, rozpoczęła się walka irańskich obrońców i hiszpańskich napastników, którą musiał przerwać arbiter. W drużynie Carlosa Queiroza na boisku pojawił się Alireza Jahanbakhsh, który wszedł w miejsce Karima Ansarifarda. Nieprzestrzeganie przepisów sprawiło, że Vahid Amiri zobaczył żółty kartonik. Na boisku pojawia się Marco Asensio, który zastępuje Lucasa Vazqueza. Irańczycy walczyli do ostatniej minuty spotkania. Mehdi Taremi główką uderza w bramkę, jednak minimalnie ponad porzeczką. De Gea odetchnął z ulgą… Schodzi Costa, wchodzi Rodrigo. Czasu było coraz mniej, Irańczycy wciąż walczyli. Niestety ostatecznie nie udało im się wyrównać choć momentami było blisko.

Dzisiejsze starcie pomiędzy Hiszpanią a Iranem przyniosło znacznie więcej emocji niż się tego wszyscy spodziewaliśmy. Spokojna gra hiszpańskich piłkarzy w pierwszej połowie i szczelna oraz ambitna defensywa podopiecznych Carlosa Queiroza. Druga połowa przyniosła trochę zmian: Hiszpanie zaczęli grać bardziej agresywnie, ale gorsi nie byli Irańczycy, którzy wyrównali już wynik (niestety był spalony). Obie drużyny miały wiele okazji do strzelenia bramki, jednak obrona zawsze była na miejscu. Spotkanie było bardzo wyrównane.


  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*