Bundesliga: Kapitalny Pavlenka! Borussia remisuje, Piszczek bliski bramki

Jiri Pavlenka
Foto: gettyimages.com
Wszystko wskazywało na to, że mimo końca sezonu Boorussia Dortmund rozkręca się z meczu na mecz. Niestety, mimo potknięcia Schalke 04, zawodnicy z Dortmundu nie wykorzystali swojej szansy. Zespół Łukasza Piszczek zremisował dziś na wyjeździe z Werderem Bremą 1:1 (1:1).
To Borussia miała dziś więcej okazji do strzelenia bramek, jednak brakowało chyba szczęścia. Już na początku spotkania mogliśmy oglądać piękną dwójkową akcję Piszczka z Reusem – Polak znalazł się niemal sam na sam z bramkarzem, jednak jego strzał wybronił obrońca. Pierwsza bramka wpadła za sprawą wspomnianego wcześniej Marco Reusa, który w 19. minucie spotkania nieudanym strzale Philippa dostał piłkę pod nogi, jednak trafił koło słupka. Udział przy bramce miał Łukasz Piszczek, który napędził akcję dośrodkowując na 11. metr do Goetze.
Werder swoją pierwszą szansę miał dopiero w 24. minucie, kiedy Rashica dośrodkował piłkę z lewej strony, ale strzał nabiegającego z lewej strony Jazunovicia wybronił Burki. Pod koniec pierwszej połowy sam na sam z bramkarzem znalazł się Reus, jednak strzelił w lewą rękę bramkarza. W 45. minucie spotkania w polu karnym Borussi nastąpiło małe zamieszanie – najpierw z piłką zagraną na 8. metr minął się Toprak, a później próbującego złapać piłkę Burkiego wyprzedził Delaney, który trafił głową do bramki wyrównując wynik.
To czego w bramce dokonywał Jiri Pavlenka nie mieściło się po prostu w głowach. Bramkarz grał kapitalnie! Najpierw wybił na poprzeczkę strzał Sancho z 10 metrów, później zatrzymał w sytuacji sam na sam Schuerrle, zaś następnie interweniował przy główce Niemca. To nieliczne interwencje 26-latka. Borussia oddała sześć celnych strzałów, a Czech wybronił aż pięć (w tym dwa w sytuacji sam na sam). Gdyby nie Pavlenka, Dortmundczycy z pewnością zwyciężyliby w tym pojedynku.
Jak wypadł dziś Łukasz Piszczek? Polak rozegrał dziś przyzwoite spotkanie – szczególnie dobrze spisywał się w pierwszej części spotkania, kiedy brał udział w bramkowej akcji oraz sam mógł strzelić gola. Wraz z upływem czasu, Piszczek znikał na boisku. W samej końcówce Polak mógł strzelić samobójczego gola, jednak przy odrobinie szczęścia uniknął nieprzyjemnej sytuacji. Sam występ Łukasza był dziś dobry.

  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*