LM: Koncertowa gra Salaha i Firmino! Grad emocji na Anfield!

FC Liverpool
Foto: gettyimages.com
W pierwszym starciu półfinałowym Ligi Mistrzów emocji było co nie miara! FC Liverpool pokonał AS Romę 5:2 (2:0). Choć wynik jest dość wysoki, to całe spotkanie stało na wysokim poziomie. Wszystko wskazuje na to, że rewanż będzie niezwykle ciekawy, a jak już wiemy – Roma potrafi zaskoczyć.
W europejskich pucharach Liverpool i Roma spotkały się po raz ósmy. Mecz, który zapadł w pamięć niejednemu futbolowemu kibicowi to zdecydowanie ten z 30 maja 1984 roku na Stadio Olimpico w Rzymie podczas finału Pucharu Europy, kiedy zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. Bramkarz Liverpoolu rozpraszał rywali poprzez swój słynny taniec (,,nogi ze spaghetti”), dzięki któremu przeszedł do historii zarówno taniec jak i sam bramkarz.

W spotkanie lepiej weszli piłkarze Romy, kiedy już na samym początku rozegrali ładną akcję – Edin Dżeko ładnie wycofał piłkę do Kevina Strootmana, jednak piłkę złapał Loris Karius. W 18. minucie kapitalnym strzałem z lewej nogi popisał się Aleksandar Kolarov, jednak znów wybronił Karius. Po upływie kilku minut za głowę złapali się wszyscy fani The Reds, kiedy w idealnej sytuacji znalazł się Sadio Mane i trafił… nad poprzeczką! Pierwszego gola mogliśmy oglądać w 36. minucie, kiedy po podanie od Firmino, Salah z prawej strony idealnie uderzył w samo okienko! Alisson był bezradny w tej sytuacji. Kilka minut później Salah znów wykorzystał podanie od Firmino i podcinką trafił do bramki.

Druga połowa spotkania to zacięta walka obu ekip. Mogliśmy się delektować kapitalnym futbolem w wykonaniu obu ekip. W 56. minucie podanie od Mohameda Salaha wykorzystał Sadio Mane. Zaledwie 6 minut później ponownie Salah z łatwością przedryblował Jesusa i wyłożył piłkę Firmino, który kopnął do pustej bramki. Kiedy wydawałoby się, że Roma jest już pogrążona wynik na 5:0 podwyższył nie kto inny jak Roberto Firmino główką po dośrodkowaniu Jamesa Milnera z rzutu rożnego.

Niemal wszyscy chyba już nie wierzyli w  tym meczu w odwrócenie wyniku, jednak Roma nie zamierzała się tak łatwo poddać. W 81. minucie po prostopadłym podaniu górą do Radjy Nainggolana, piłkę fenomenalnie przejął Edin Dżeko i strzelił obok wychodzącego Lorisa Kariusa, a 4 minuty później z rzutu karnego wynik na 5:2 podwyższył pewnie Diego Perootti. Karny podyktowany był przez arbitra po dotknięciu piłki ręką przez Milnera.

Po tym spotkaniu na ustach piłkarskich ekspertów były dwa nazwiska – Mohamed Salah i Roberto Firmino. Obaj zawodnicy zagrali kapitalny mecz strzelając po dwa gole i zaliczają dwie asysty. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby wynik dla podopiecznych Jurgena Kloppa, gdyby na boisku nie było Brazylijczyka i Egipcjanina.

Rewanżowe spotkanie obędzie się 2 maja o godz. 20:45. Trafienia Perottiego i Dżeko w końcówce spotkania napawają nas większą niepewnością przed rewanżem, gdyż AS Roma już raz udowodniła, że rewanże są jej silną bronią.


  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*