Roma po raz pierwszy w historii w półfinale, The Reds pewni swego!

Znamy już dwóch półfinalistów Ligi Mistrzów. Po cudownym i emocjonującym meczu AS Roma dokonała cudu i ograła FC Barcelonę u siebie 3;0, co dało im awans do półfinału. Drugim 1/2 finalistą jest Liverpool , który mimo zaliczki z Anfield wygrał w Manchesterze z City 1 do 2.

Za nami świetny piłkarski wtorek, wszystko co najważniejsze już wiemy Liverpool i AS Roma półfinalistami, za burtą FC BARCELONA I MANCHESTER CITY.  Włosi podopieczni Eusebio Di Francesco strzelili pierwszą bramkę już w 6. minucie. Edin Dzeko sprytnie zgasił piłkę po podaniu Daniele De Rossiego z głębi pola i wygrał pojedynek sam na sam z Markiem-Andre ter Stegenen. Trafienie Bośniaka w meczu z Barceloną staje się tradycją. Wciąż panujący król strzelców Serie A ratował honor rzymian w 2015 roku, kiedy przegrali na Camp Nou 1:6. Trafił też tydzień temu i poprawił przykry dla Romy wynik na 1:4.

Barcelona była nieobecna, apatyczna, stłamszona wysokim pressingiem gospodarzy. Gra w pierwszej połowie nie jest specjalnością Dumy Katalonii w tym sezonie i notorycznie to potwierdza. Brakowało w centrum wydarzeń Andresa Iniesty, Sergio Busquetsa czy Luisa Suareza. W statystyce strzałów było po 45 minutach 8:5 dla Romy, w uderzeniach celnych 2:1, a w golach 1:0. Jeszcze gorzej dla kibiców gości, że po przerwie nie było ani trochę lepiej.

Z kolei Romie pozostało nadal szukać swoich szans, choć futbol jaki zaproponowała sobie i przeciwnikowi, kosztował dużo energii. Z czasem zaczynało jej brakować, ale ani przez moment gospodarzom nie zabrakło ambicji. W 58. minucie sprawili sobie nagrodę w postaci bramki na 2:0. Daniele De Rossi wykorzystał rzut karny po faulu Gerarda Pique na Edinie Dzeko. Weteran zrehabilitował się w ten sposób za gola samobójczego sprzed tygodnia.

W 82. minucie nie znalazł się już ratownik dla Barcelony. Piłkarski cud stał się faktem po strzale Kostasa Manolasa. Grek wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego. Jego trafienie na 3:0 oznaczało, że to rzymianie, a nie murowany kandydat do awansu, zagrają po raz pierwszy w historii w półfinale Ligi Mistrzów.

Liverpool miał świetną zaliczkę 3 do 0 , z pierwszego meczu u siebie. Zawodnicy Jurgena Klopa przystąpili do meczu skoncentrowani. Z punktu widzenia gospodarzy mecz nie mógł się lepiej rozpocząć. Jedna z pierwszych akcji przyniosła Manchesterowi City gola. Raheem Sterling wymusił błąd van Dijka przy wyprowadzaniu piłki, a po chwili idealnie wybiegł do prostopadłego podania i świetnie obsłużył Gabriela Jesusa.

W drugiej połowie Manchester nie atakował już tak zaciekle i pojawiły się okazje dla Liverpoolu, które The Reds z zminą krwią wykorzystali. W 56. minucie Mohamed Salah, a w 77. minucie Roberto Firmino rozwiali nadzieję rywala na odrobienie strat. Egipcjanin „podcinką” dobił strzał Mane, Brazylijczyk zaś skorzystał z fatalnej pomyłki Otamendiego przy wyprowadzaniu piłki i strzałem od słupka w długi róg ostatecznie uciszył kibiców na Etihad Stadium.


  • Źródła: własne.
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*