Kamil Stoch znokautował wszystkich w Lahti!


Warning: Illegal string offset 'filter' in /home/platne/serwer14838/public_html/wp-includes/taxonomy.php on line 2008

Mistrz Olimpijski Kamil Stoch wygrał  w fenomenalnym stylu indywidualny konkurs zawodów pucharu świata w skokach narciarskich w Lahti. Polak nad drugim Niemcem Markusem Eisenbichlerem miał ponad 28 punktów przewagi.

Konkurs przebiegał szybko i bez problemów , warunki atmosferyczne przez cały przebieg były takie same dla wszystkich zawodników. Wiało w plecy skoczkom a w tych warunkach Kamil Stoch był po prostu niezniszczalny. Polak już w pierwszym skoku załatwił sobie wygraną skacząc 132 metry nad drugim wtedy jeszcze Japończykiem miał ponad 15 punktów przewagi.

Druga seria była już tylko formalnością w wykonaniu Kamila Stocha. Mistrz z Zębu skoczył znowu najdalej w całym konkursie bo aż na 134 metrze i zdeklasował rywali dołączając do swojej przewagi kolejne 14 punktów. Do konta Polka inkasujemy kolejne sto punktów w klasyfikacji generalnej. Na drugim miejscu podium wylądował Markus Eisenbichler, który dzięki świetnemu skoki w drugiej serii awansował z 7 na 2 lokatę. Podium uzupełnił trzeci Stefan Kraft.

Wszyscy inny biało-czerwoni także punktowali. Polacy skakali równie dobrze ale oczywiście nie aż tak daleko jak Kamil Stoch. Dawid Kubacki wylądował w pierwszej dziesiątce i nie wiele zabrakło mu do podium ostatecznie zakończył rywalizacje na czwartym miejscu. Maciej kot był 14, Piotr Żyła 16 , Stefan Hula zajął 17 miejsce. W konkursie punktował także Jakub Wolny , który uplasował się na 26 miejscu i na jego konto wpadną cztery punkty do klasyfikacji generalnej.

Konkurs w Lahti był wielkim świętem Polaków i przede wszystkim Kamila Stocha. Polak w fenomenalnym stylu znokautował wszystkich rywali , nie dając im cienia szans.


  • Źródło: własne.

 

 

 

 

Share Button

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/platne/serwer14838/public_html/wp-includes/class-wp-comment-query.php on line 405

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*