LM: Triumf Chemika Police na pożegnanie

Alex Holston
Foto: Chemik Police

Żaden z 3 Polskich klubów nie awansował do fazy play-off Ligi Mistrzyń. Siatkarki Chemika Police w ostatnim meczu pokonały Serbski zespół Vizura Ruma 3:2. 

Polki już na początku miały problemy, albowiem przegrywały 1:5. Przez długi czas utrzymywały stratę 4 punktów, ale seria Vizury dała im prowadzenie 15:10, a na 2. przerwę siatkarki z Rumy schodziły z 6-punktową przewagą. Wprawdzie Policzanki doprowadziły do wyniku 13:16, ale ostatecznie uległy 22:25.

Druga partia zaczęła się podobnie jak poprzednia, Serbki objęły prowadzenie 6:2 i utrzymywały 4 oczka przewagi. Zawodniczki Chemika zaczęły nadrabiać, dzięki czemu przegrywały 7:10, ale na przerwie ponownie miały 4 punkty straty. Polki znów zaczęły grać lepiej, doprowadziły do wyniku 16:18, ale do ostatnich momentów miały 2 punkty straty. Na szczęście kapitalna seria dała im triumf 25:23 i remis 1:1 w setach.

Trzecie starcie jak poprzednie lepiej zaczęło się dla przyjezdnych, które wyszły na prowadzenie 7:4. Trzy punkty przewagi utrzymywały się, ale na 2. przerwie Serbki prowadziły 16:10. Policzanki doszły na 2 punkty straty, ale od stanu 19:21 nie potrafiły wygrać akcji, przez co uległy 19:25.

Czwarty set rozpoczął się lepiej dla Polskiego klubu od prowadzenia 5:0. Pięć punktów przewagi utrzymało się długi czas, ponieważ w kolejnej fazie seta wygrywały 15:10, a na przerwę schodziły z 6 oczkami więcej od rywalek. Policzanki wygrały 25:19 i doprowadziły do 5. seta.

Tie-break z początku był zacięty, lecz zawodniczki Chemika objęły prowadzenie 8:5. Podwyższyły przewagę nawet do 4 punktów, ale za niedługo wygrywały tylko 10:9. Rywalki zdołały doprowadzić do remisu, lecz to nasze siatkarki miały 3 piłki meczowe. Nie wykorzystały ich, co nie było problemem, bo wygrały ostatecznie 19:17.

W tabeli grupy C Chemik Police zajął 2. miejsce, ale miał za mało punktów by awansować dalej.

Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*