Polscy panczeniści bliscy zakończenia kariery… Czy to koniec pewnej epoki? A może początek nowej?

Polscy panczeniści
Foto: gettyimages.com

Igrzyska olimpijskie to wyjątkowy czas. Najważniejsza impreza czterolecia daje sportowcom albo motywację do dalszych treningów, gdyż ich praca przyniosła oczekiwany efekt, bądź skłaniają do poważnych przemyśleń i decyzji – czy może nie trzeba zejść już ze sceny? 

Do takich refleksji skłonił się polski panczenista Konrad Niedźwiecki podczas olimpiady w Pjongczangu. Po sobotnim biegu masowym, który zakończył na półfinale, Polak wyznał, że najprawdopodobniej z końcem marca zakończy swoją sportową karierę. Niedźwiedzki jest jednym z najbardziej doświadczonych polskich łyżwiarzy szybkich. Podczas igrzysk w Korei zajął 23. miejsce na dystansie 1000 metrów, 20. lokatę – na 1500m oraz 10. miejsce w biegu masowym.

,,To był mój ostatni bieg na igrzyskach olimpijskich. Są jeszcze mistrzostwa świata w wieloboju oraz finał Pucharu Świata i najprawdopodobniej to będą moje dwa ostatnie występy. Igrzyska utwierdziły mnie w tej decyzji. Szykowałem się cztery lata, wyjechałem z kraju, zrobiłem bardzo wiele, by na tych igrzyskach pojechać, a idzie to wszystko trochę pod górę. Myślę, że nie znajdę już w sobie tyle motywacji, żeby kolejne cztery lata próbować” – mówił Niedźwiedzki. 

Niedźwiedzki wraz ze Zbigniewem Bródką oraz Janem Szymańskim cztery lata temu w Soczi zdobył brązowy medal w starcie drużynowym pokonując w decydującym biegu Kanadyjczyków. Podczas tegorocznych igrzysk nie oglądaliśmy zmagań naszej sztafety, gdyż Polacy się nie zakwalifikowali.

,,Mam już cztery igrzyska na karku, to już jest spore doświadczenie. Codziennie cieszę się z medalu, który zdobyliśmy z chłopakami cztery lata temu i myślę, że powoli będę stawiał kropkę za moją karierą” – podsumował. 

Rok starszy od Niedźwiedzkiego – Zbigniew Bródka również przyznał, że rozważa zakończenie kariery. Jednak wszystko jest jeszcze otwarte i sportowiec nie podaje konkretnej deklaracji.

,,Nie podjąłem jeszcze decyzji. Zastanawiam się, czy będę kontynuował karierę. Potrzebuję chwilę na analizę ostatniego czterolecia i tego sezony. Bardzo bym chciał dalej jeździć, ale musze to przeanalizować na tyle dokładnie, żeby nie rozczarować nikogo, ani samego siebie” – wyznał Bródka.


  • Źródło: własne/sport.tvp.pl(wywiady)
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*