ZIO: Bezkonkurencyjni Norwegowie. Kolejny medal dla Norwegii w biegach narciarskich.

Johannes Klaebo
Foto: gettyimages.com

Tak jak się wszyscy spodziewali norweska sztafeta mężczyzn w biegach narciarskich (4×10 km) zwyciężyła w dzisiejszej rywalizacji zdobywając złoty medal olimpijski. Norwegowie ten medal zawdzięczają biegnącemu na ostatniej zmianie Johannesowi Klaebo. Drugie miejsce zajęli Olimpijczycy z Rosji, zaś brązowy krążek wywalczyła ekipa z Francji. 

Pierwsza zmiana od początku wyłoniła czołówkę, która będzie dziś się bić o medale. Kazach Andrej Łazarow oraz Aleksiej Połtoranin od razu odskoczyli od reszty zawodników. Po pierwszych 10 kilometrach Olimpijczycy z Rosji oraz Kazachowie mieli nad trzecimi Włochami 10 sekund przewagi, co zapewniało już dość duży komfort dla pozostałych zawodników.

Na drugiej zmianie bardzo dobrze spisał się Aleksander Bolszunow, który odskoczył Kazachowi i swoją zmianę pokonał w pojedynkę zapewniając Rosjanom dość dużą przewagę na kolejne zmiany – wynosiła ona już około 40 sekund! To była pewnego rodzaju deklasacja. Jednak w połowie Olimpijczyk z Rosji opadł sił. Na mecie zapewnił swojej kadrze 24,5 sekundy przewagi nad zacięcie goniącymi ich rywalami – Norwegami, Włochami i Francuzami.

Francesco de Fabiani, Maurice Manificat i Martin Sundby na trzeciej zmianie dzielnie walczyli by dogonić uciekającego Olimpijczyka z Rosji. Szybko dogonili drugiego Jewgenija Wieliczkę, który utrzymywał się w grupie, jednak przed końcem zmiany dał się dogonić Finowi Iivo Niskanenowi.

W połowie rywalizacji w kryzysowej sytuacji znajdowali się obrońcy tytułu z Soczi – Szwedzi. Po dwóch zmianach zajmowali dopiero 9. lokatę tracąc do liderów aż 1:56.0. To deklasacja, a zawodnicy ze Szwecji znajdowali się w ogromnych  opałach.

Na trzeciej zmianie Olimpijczyków z Rosji reprezentował Aleksiej Czerwotkin. Rosjanin bardzo szybko stracił wypracowaną przez poprzedników dużą przewagę. Idealna współpraca biegaczy w grupie pościgowej w połowie trzeciej zmiany sprawiła, że wszyscy biegli już razem. Świetnie spisali się Siemen Krueger i Clement Parisse, którzy wyprowadzili Norwegów i Francuzów na prowadzenie. Czerwotkin trzymał się z tyłu, a reprezentant Włoch Giandomenico Salvadori w końcówce swojej zmiany znacznie opadł z sił i odpadł z czołówki.

Czwarta zmiana narzuciła dość duże tempo, którego nie byli w stanie wytrzymać wszyscy. Johannes Klaebo i Adrien Backscheider chcieli uciec Denisowi Spicowowi. Rosjanin szybko zmienił na czele Francuza, który nie był w stanie wytrzymać morderczego tempa biegu.

Na finiszu o mistrzostwo olimpijskie ramię w ramię zacięcie walczyli Klaebo i Spicowow. Zaoszczędzone siły przez Norwega pozwoliły mu na ucieczkę kilometr przed metą. Biegacz szybko zapewnił sobie komfortową przewagę, którą przywiózł spokojnie do mety. Trzecią lokatę wywalczoną w Soczi obronili Francuzi po bardzo dobrej dyspozycji podczas dzisiejszego startu.

Największym zaskoczeniem jest dopiero 5. miejsce reprezentantów Szwecji, którzy byli dalecy od powtórzenia wyczynu sprzed czterech lat. Dobra dyspozycja Marcusa Hellnera i Calle Halfvarssona na trzeciej i czwartej zmianie nie wystarczyła chociażby na wskoczenie na podium i walkę z wyśmienitymi dziś rywalami.


  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*