ZIO: KAMIL STOCH W POTRÓJNEJ KORONIE!!! POLAK MISTRZEM OLIMPIJSKIM NA DUŻEJ SKOCZNI!!!

Kamil Stoch
Foto: gettyimages.com

W końcu doczekaliśmy się tej wielkiej chwili! Kamil Stoch obronił złoty medal olimpijski na dużej skoczni wpisując się ponownie na karty historii skoków narciarskich. Srebrny medal wywalczył Niemiec Andreas Wellinger, zaś na najniższym stopniu podium uplasował. się Norweg Robert Johansson. Jutro o godz. 11:25 w TVP1 możemy zobaczyć ceremonię wręczenia medali najlepszym zawodnikiem. 

Przed rozpoczęciem konkursu uważnie śledziliśmy prognozy pogody. Nie wyglądały one optymistycznie, gdyż dziennikarze z Korei o poranku powiadomili o silnym wietrze kilkadziesiąt kilometrów od Pjongczangu. Wszyscy drżeli, gdyż chcieliśmy mieć choć jeden w pełni sprawiedliwy konkurs. Wiatr był łaskawy – zmieniał kierunek, jednak wiał bardzo słabo, co nie przeszkadzało w rozegraniu zawodów.

Skoro warunki sprzyjały, wszystko zwiastowało, że Kamil Stoch może stanąć dziś na olimpijskim podium. W pierwszej serii ,,polski król” uzyskał odległość 135 metrów skacząc w najbardziej niesprzyjającym wietrze spośród czołowych zawodników. Punkty za wiatr oraz wysokie noty od sędziów dały Polakowi pewne prowadzenie. Tuż za nim uplasował się Austriak Michael Hayboeck, który skacząc 140,5 metra zaskoczył niemal wszystkich.

Trzecią pozycję po pierwszej serii zajmował mistrz ze skoczni normalnej Andreas Wellinger. Niemiec skoczył 135,5 metra i miał już pięć punktów straty do Kamila. Fenomenalnie skaczący jak dotąd Norwegowie nie byli zadowoleni ze swoich skoków – na ich twarzach widoczna była ogromna sportowa złość, co dodawało uroku pięknemu konkursowi. Najlepszy z Norwegów Rober Johannson zajmował 4. lokatę uzyskując odległość 137,5 metra i zaledwie o 0,9 pkt wyprzedzał Dawida Kubackiemu. Największym przegranym był Johann Andre Forfang, który zepsuł swój skok i był na 9. pozycji po pierwszej odsłonie konkursu. Norweg skoczył 133 metry. Był to zbyt krótki skok, by dał mu możliwość walki o medale jak tydzień temu.

W drugiej serii wszystko było w rękach Kamila. Niestety, musieliśmy czekać do samego końca na skok naszego mistrza. Tuż prze nim fenomenalny ,,Wellei” pofrunął na 142. metr. Serca polskich kibiców zadrżały i wszyscy wstrzymaliśmy na chwilę oddech. Stoch uzyskał odległość 136,5 metrów, jednak dzięki przewadze z pierwszej serii oraz ponownie wysokim ocenom od sędziów (zasłużenie!) wyprzedził Niemca o 3,4 punktu zostając po raz trzeci w swojej karierze mistrzem olimpijskim, a nam kibicom – sprawiając ogromną radość, szczęście, euforię i wielkie wzruszenie!

22-letni skoczek z Niemiec do zdobytego złota dołożył srebrny medal, zaś Johannson wywalczył drugi już w Pjongczangu brązowy krążek. Największą sensacją w drugiej serii oprócz wyczynu Polaka był ogromny awans Daniela Andre Tandego, który z 15. miejsca zajmowanego po pierwszej serii awansował na 4. pozycję. Wszystko to za sprawą świetnego skoku na odległość 138,5 metra!

Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o Dawidzie Kubackim, gdyż skoczek z 5. miejsc spadł o pięć lokat. Stefan Hula zajął 15. pozycję, zaś Maciej Kot zakończył zawody na 19. miejscu.

Dla Kamila Stocha jest to trzecie olimpijskie złoto zdobyte w swojej wielkiej karierze. 30-letni zawodnik z Zębu jest najstarszym indywidualnym mistrzem olimpijskim w całej historii tej dyscypliny. Dotychczas jego miejsce zajmował Niemiec Jens Wiessflog, który złoty medal na Olimpiadzie zdobył w wieku 29 lat.

,,Polski złoty mistrz” obronił tytuł mistrza olimpijskiego jako trzeci w historii skoków narciarskich. Przed nim tego wyczynu dokonały zaledwie dwie wielkie gwiazdy skoków narciarskich – Birger Ruud w 1932 i 1936 i Matti Nykanen w 1984 i 1988. Od dziś w tym gronie znajduje się POLAK KAMIL STOCH!


  • Źródło: własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*