ZIO: Justyna Kowalczyk: Ja na nią wjechałam troszkę…

Justyna Kowalczyk
Foto: gettyimages.com

Wielka nadzieja na medal dla Justyny Kowalczyk przyniosła duże rozczarowanie. Polka w dzisiejszym sprincie techniką klasyczną w Pjongczangu zajęła 22. miejsce (5. pozycję w swoim ćwierćfinale). Podczas zjazdu uczestniczyła w lekkiej kolizji, która miała wpływ na ostateczny wynik. 

Kowalczyk lekko ,,przespała” start, ale na podbiegu szybko dołączyła do swoich rywalek. Wszystko szło idealnie aż do pewnego momentu, kiedy podczas zjazdu delikatnie najechała na Ingvild Flugstad Oestberg, która była typowana jako kandydatka do złota (ostatecznie Norweżka była 17.). Sytuacja ta całkowicie przekreśliła szanse Polki na zwycięstwo, gdyż linię mety przebiegła dopiero jako piąta w swoim biegu.

,,Nie wiem, ile było widać w transmisji. (…) Ja na nią wjechałam troszkę, a na samym końcu najechały na nas inne dziewczyny. Gdybym była na jej miejscu powiedziałabym, że to normalne, ale tu dzieją się rzeczy nienormalne.” 

Po biegu Kowalczyk przyznała, że jest dużo wolniejsza od obecnych sprinterek i w jej organizmie brakuje już tej mocy, którą miała kiedyś. Przyznaje, że starała się utrzymać w grupie i nieźle jej to wychodziło. Jak dodaje – ,,dziwne warunki” oraz brak sprytu przysporzyły jej dużo problemów.

,,Sprinterki są ode mnie dużo, dużo szybsze. Cały czas byłam z grupą. Dużym utrudnieniem były dziwne warunki. Część osób biegła obok toru, a nie w torze, bo to pozwalało biec teoretyczne szybciej. (…) Były różne niuanse do uwzględnienia i trochę zabrakło mi tego sprytu.”

Co do dalszych planach polskiej biegaczki narciarskiej – jak sama przyznaje – nic się nie zmieniło. Startuje dalej z uśmiechem na ustach i walczy z rywalkami a przede wszystkim z samą sobą.

,,Wszystko zostaje. Mam nadzieję, że żadne choroby się do nas nie doczołgają. (…) Miejmy nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i będziemy walczyć dalej.” 


  • Źródło: własne/sport.tvp.pl(wywiad)
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*