Rugby: pojedynek zawodnika rugby z lwem

Scott Baldwin
foto: news.sky.com

Od wielu już lat stare porzekadło mówi, że nie drażni się króla zwierząt. Bowiem do nietypowego zdarzenia doszło w południowoafrykańskim Bloemfontein, gdzie zawodnik walijskiej drużyny rugby, Scott Baldwin został zaatakowany przez lwa.

Walijska drużyna Ospreys przyjechała do Bloemfontein (Republika Południowej Afryki) na mecz rugby w ramach serii Pro14. W przerwie między meczami, drużyna z Walii udała się na wycieczkę, w trakcie której jeden z zawodników, niejaki Scott Baldwin został zaatakowany przez lwa.

Jak się jednak okazało, nie zastosował się on do ostrzeżeń przewodnika, aby nie podchodzić zbyt blisko klatki i nie drażnić zwierzęcia z wielką grzywą, bo może zaatakować. Rugbysta tym samym chciał się popisać i wsadził rękę do klatki, by pogłaskać króla zwierząt, w ten lew się zdenerwował i zaatakował zawodnika, kąsając go za rękę. Film z całego zajścia można obejrzeć na Twitterze, na koncie Andy’ego Goode’a (@AndyGoode10).

Zawodnikowi w wyniku zdarzenia założono kilka szwów, a sam nie zagrał w meczu swojej drużyny. Scott na łamach portali społecznościowych przepraszał swoich kibiców.

Przepraszam wszystkich fanów i zespół za to, że nie będę mógł przez to ugryzienie zagrać w najbliższym meczu. Na szczęście wszystko wkrótce będzie dobrze. Dziękuję za wasze wsparcie i troskę – Scott Baldwin

A tak zachowanie swojego poopieczniego skomentował trener Steve Tandy:

To było całkiem głupie zachowanie Scotta. Nie można przecież karmić lwa, tak jakby był kotkiem. Dobrze, że miał szczęście. To jedna z najdziwniejszych sytuacji, z jaką miałem styczność.

Zawodnik walijskiego Ospreys do czasu powrotu do kraju będzie odpoczywał i wspierał swoich kolegów w kolejnych zmaganiach  z innymi drużynami.

Cały incydent z udziałem Scotta Baldwina można obejrzeć za pośrednictwem news.sky.comBaldwin kontra lew.

Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*