Superpuchar Polski dla Anwilu Włocławek!

Anwil
Foto: PLK

Anwil zdobywa pierwsze trofeum w sezonie 2017/2018 – Superpuchar Polski! W Hali Mistrzów włocławianie pokonali po dogrywce Stelmet BC Zielona Góra 92:89.

Anwil rozpoczął spotkanie od bardzo mocnego uderzenia – po dwóch trójkach i późniejszej akcji Ivana Almeidy było już 8:0. Kolejne efektowne zagranie tego samego gracza dało później nawet 11 punktów przewagi gospodarzom. Stelmet starał się odpowiadać na to rzutami z dystansu Borisa Savovicia i Filipa Matczaka, ale w tym momencie było to za mało na rozpędzonych włocławian. Ostatecznie po 10 minutach gry zespół trenera Igora Milicicia wygrywał 26:17.

Również na początku drugiej części meczu Anwil był stroną przeważającą. Sprawy w swoje ręce brał James Florence, który indywidualnymi akcjami starał się utrzymywać mistrzów w grze. Później to Stelmet zdecydowanie zwiększył tempo gry w ofensywie i po akcji 2+1 Vladimira Dragicevicia wyszedł na prowadzenie 37:35. Gospodarze potrafili doprowadzić jeszcze do remisu dzięki rzutowi wolnemu Szymona Szewczyka, ale ostatecznie to zielonogórzanie po pierwszej połowie wygrywali 46:44.

Od początku trzeciej kwarty mieliśmy do czynienia z wymianą “kosz za kosz” – żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Później zespół trenera Artura Gronka potrafił wychodzić nawet na pięciopunktową przewagę, ale nie trwało to długo. Po dwóch minutach i akcji Pawła Leończyka prowadzenie odzyskiwał Anwil. Mecz był ciągle wyrównany, a dzięki trójce Przemysława Zamojskiego to Stelmet wygrywał po 30 minutach 64:63.

Anwil w pierwszych minutach czwartej kwarty walczył o zdobycie przewagi – to udało się po trzech minutach i trafieniu z dystansu Michała Nowakowskiego. Taką samą bronią odpowiadał jednak Boris Savović, co sprawiało, że w lepszej sytuacji znowu byli zielonogórzanie. Drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się jeszcze kilkakrotnie. W końcówce dość długo utrzymywał się remis. Szansę na zapewnienie zwycięstwa swojej drużynie miał Vladimir Dragicević, ale jego rzut był oddany po czasie. To oznaczało dogrywkę!

W trakcie dodatkowego czasu gry po rzucie Borisa Savovicia goście prowadzili trzema punktami, ale ponownie – na krótko, bo Anwil szybko zmniejszał straty. Po trafieniu Josipa Sobina to włocławianie znowu mieli minimalną przewagę. Kluczowa była trójka Kamila Łączyńskiego. Po niej Stelmet już nie doprowadziłby chociaż do remisu. Ostatecznie Anwil zwyciężył 92:89 i zdobył Superpuchar Polski.

Powiedzieli po meczu:

Kamil Łączyński: To było zacne widowisko. Cieszymy się, ale od jutra koncentrujemy się na kolejnym rywalu. Chcemy grać szybciej, koncentrować się na przechwytach.. Mam nadzieję, że po ośmiu-dziewięciu miesiącach znowu będziemy wznosić jakiś puchar.

Igor Milicić: Tylko się cieszyć. Jesteśmy zadowoleni, a włocławski kibic ma powód do dumy. Nasza praca nie poszła na marne. Zawodnicy zagrali z wielką determinacją. Taki Anwil chcemy oglądać – waleczny, szybki i zdeterminowany.

Anwil Włocławek – Stelmet BC Zielona Góra 92:89 (26:17, 18:29, 19:18, 16:15, d. 13:10)

Anwil: Almeida 23, Zyskowski 15, Delas 15, Leończyk 14, Łączyński 9, Sobin 6, Nowakowski 5, Szewczyk 3, Airington 2

Stelmet BC: Dragicević 22, Zamojski 18, Savović 16, Florence 13, Koszarek 7, Matczak 6, Moore 5, Mokros 2, Hrycaniuk 0


  • Źródło: PLK
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*