Espadon wygrał w Kielcach!

Podopieczni Michała Gogola pokonali w wyjazdowym pojedynku Effector Kielce 3:2. Spotkanie było bardzo zacięte, ale ostatecznie to właśnie szczecinianie zakończyli je z tarczą i będą wracać do domów z dwoma punktami.

Do konfrontacji w ramach 29. kolejki sezonu zasadniczego PlusLigi siatkarze Espadonu przystępowali już pewni utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Stało się tak za sprawą wyniku innego sobotniego meczu, który został rozegrany trzy godziny wcześniej. Zawodnicy Cerradu Czarnych Radom pokonali u siebie za trzy punkty Łuczniczkę Bydgoszcz i przekreślili tym samym jej szansę na wyprzedzenie Espadonu w tabeli.

Drużyna trenera Gogola, już spokojna o utrzymanie, mogła się więc skupić na walce o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off. Ewentualne zwycięstwo nad Effectorem pozwoliłoby naszym siatkarzom zachować nadzieję na wyprzedzenie kielczan i zakończenie fazy zasadniczej na dwunastej pozycji. Sobotnią konfrontację szczecinianie rozpoczęli z Danaiłem Miłuszewem w ataku, Michałem Ruciakiem i Dominikiem Depowskim na przyjęciu, Januszem Gałązką i Łukaszem Perłowskim na środku oraz Michalem Sladeckiem na rozegraniu. Pozycję libero obsadzali wspólnie Dawid Murek (przyjęcie) i Adrian Mihułka (obrona).

Spotkanie z Effectorem zaczęło się bardzo wyrównanie. Dobrze z prawego skrzydła atakował Danaił Miłuszew, a wynik cały czas był na styku (4:4, 9:9, 14:14, 17:17). W końcówce gospodarzom udało się odskoczyć (20:17) i chwilę później to oni objęli prowadzenie w meczu (25:20). Przegrany set podziałał na Espadon mobilizująco. Podopieczni Michała Gogola weszli na wyższy poziom i po walce na przewagi rozstrzygnęli drugą partię na swoją korzyść. Decydujące ataki wykonywali w końcówce Michał Ruciak oraz Bartłomiej Kluth, który chwilę wcześniej zmienił na pozycji Miłuszewa.

Trzecia odsłona spotkania to dalsza gra punkt za punkt w wykonaniu obu zespołów. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi i losy tej partii rozstrzygały się w końcówce. W tej pierwszoplanową rolę ponownie odegrał Michał Ruciak, którego skuteczne ataki pozwoliły Espadonowi objąć prowadzenie w meczu (25:22). To, co najważniejsze w czwartym secie, działo się w ostatnich minutach. Gospodarze wrzucili wyższy bieg przy stanie 20:20, odskoczyli (24:21) i doprowadzili do tie-breaka. W tym zadecydowały przede wszystkim świetne serwisy Michała Ruciaka i potężne ataki Bartłomieja Klutha z prawego skrzydła (15:11).

Losy dwunastego miejsca będą się rozstrzygać w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, w której Espadon podejmie MKS Będzin, a Effector zagra na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. W tej chwili szczecińscy siatkarze tracą do kielczan dwa punkty.

Effector Kielce 2:3 Espadon Szczecin

Sety: 25:20, 25:27, 22:25, 25:23, 11:15. MVP: Michał Ruciak

Espadon: Gałązka, Depowski, Perłowski, Miłuszew, Ruciak, Sladecek, Murek (l) oraz Mihułka (l), Kozłowski, Kluth, Zajder.

Effector: Komenda, Wohlfahrtstatter, Wachnik, Pawliński, Superlak, Maćkowiak, Sobczak (l) oraz Biniek, Orobko, Formela, Andrić.


  • Źródło: Espadon Szczecin
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*