Australian Open: Radwańska z problemami, ale szczęśliwym finałem!


Warning: Illegal string offset 'filter' in /home/platne/serwer14838/public_html/wp-includes/taxonomy.php on line 1665

Miał to być mecz na rozgrzewkę przed dalszą i trudniejszą częścią zmagań, ale kibice Agnieszki Radwańskiej pamiętają pewnie jej porażkę w zeszłorocznym French Open właśnie ze Tzvetaną Pironkovą. I tym razem z dysponującą mocnym serwisem Bułgarką nie było łatwo. Polka wyszła z opresji obronną ręką i w trzech setach pokonała rywalkę 6:1, 4:6, 6:1 i awansowała do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju.

W pierwszym secie Pironkova nie miała nic do powiedzenia, choć to ona jako pierwsza wyszła na prowadzenie po wygranym gemie serwisowym. To Radwańska dyktowała warunki, pokazywała swoje „sztuczki” i zmuszała rywalkę do błędów. W grze Polki bez zarzutu funkcjonowało właściwie wszystko. Szczególnie efektowne były dwa „drop shoty” z rzędu, zakończone kolejnym punktem dla Agnieszki. Nasza reprezentantka wykorzystała drugą piłkę setową już w gemie serwisowym Pironkovej, który okazał się najdłuższy i najbardziej przyjemny dla oka ze wszystkich. Wynik pierwszego seta to 6:1 dla polskiej tenisistki.

W pierwszych gemach drugiego seta Bułgarka przypomniała sobie, dlaczego to ona była górą w pamiętnym spotkaniu w Paryżu. Wyszła na kort bardziej zmotywowana i przez chwilę to ona dominowała, zaskakując Radwańską mocnym serwisem i szybkimi atakami wzdłuż linii. Sprytne zagrania Polki zdawały się nie robić na niej wrażenia – wszystko do czasu. Agnieszka czujność odzyskała przy stanie 0:2, utrzymała swój serwis i przełamała rywalkę, popisując się wspaniałym zagraniem zza pleców. Udało jej się wyrównać, ale wystarczyła chwila nieuwagi i kolejny gem padł łupem Pironkovej. Bułgarka wyszła na prowadzenie 5:3 i nie oddała go do końca, a rezultat drugiej partii to 6:4.

Aby zachować szanse na awans do drugiej rundy, Radwańska musiała odnaleźć w sobie świeżość, którą miała na początku spotkania. Chyba się udało, bo Polka bardzo szybko wyszła na prowadzenie 3:0. Choć bułgarska tenisistka nadal sprawiała niemałe problemy, Agnieszka nie pozwalała jej rozpędzić się za bardzo i znów przypomniała siebie z pierwszego seta. Ostatecznie udało się bezpiecznie doprowadzić ten mecz do końca, z wynikiem 6:1 w trzecim secie, jednak szkoda sił, które straciła Polka. W kolejnej rundzie tenisistka zmierzy się z pochodzącą z Chorwacji Mirjaną Lucic-Baroni.


  • Źródło: Własne
  • FOTO: sport.pl
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*