MŚ w Piłce Ręcznej: Landin ratuje Danię w hitowym spotkaniu!


Warning: Illegal string offset 'filter' in /home/platne/serwer14838/public_html/wp-includes/taxonomy.php on line 1665

W hitowym spotkaniu w grupie D mistrzowie olimpijscy z Rio pokonali Szwecję 27:25. Kluczową rolę w tym emocjonującym meczu odegrał duński bramkarz Niklas Landin, którego postawa uratowała to zwycięstwo. Był to już trzeci triumf reprezentacji Danii na tym turnieju, dzięki czemu znajdują się oni na szczycie tabeli z kompletem punktów.

Duńczycy mocno weszli w mecz, rozpoczynając go od zdecydowanych ataków na bramkę Mikaela Appelgrena. Już w pierwszych minutach prezentowali się jednak wyjątkowo nieskutecznie, w przeciwieństwie do Niklasa Landina, po którego interwencjach miała miejsce większość duńskich kontrataków. Jeden z nich w końcu przyniósł skutek i to mistrzowie olimpijscy jako pierwsi objęli prowadzenie. Mimo to, nieskuteczność w ofensywie i wiele błędów w obronie zaowocowały utratą kolejnych goli. W 13. minucie Szwecja prowadziła 6:4, jednak wtedy Dania wzięła się do roboty i sytuacje zmieniła się diametralnie. Landin utrzymywał poziom, a Mikkel Hansen na chwilę przypomniał sobie, jak się rzuca. Dzięki temu wynik przed przerwą wynosił 14:10 dla Danii.

W drugiej połowie różnica zmalała do dwóch punktów i mniej więcej taka się utrzymała przez resztę spotkania. Mimo świetnej postawy Niclasa Eckberga w ataku, Szwedzi nie zdołali choćby wyrównać wyniku spotkania. Hansen tymczasem prezentował doskonałą skuteczność w rzutach karnych, co także miało ogromne znaczenie. Nie ma jednak wątpliwości, że mistrzowie olimpijscy nie zaimponowali w tym meczu i gdyby nie wysoka skuteczność (około 50% w ciągu całego spotkania) bramkarza, zapewne nie skończyłoby się to dla nich najlepiej. Postawę Landina doceniono po meczu, kiedy został wybrany najlepszym zawodnikiem. Ostateczny rezultat to 27:25 dla Danii, która wyszła na prowadzenie w grupie D.


  • Źródło: Własne
  • FOTO: youtube.com
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*