PLK: Pierniki nadal niepokonane

W ostatnim spotkaniu kończącym 3 kolejkę PLK spotkały się drużyny dotąd niepokonane. Po zaciętym meczu górą byli torunianie, wygrywając z MKS-em 65:59.

Jak na liderów PLK przystało, początek w wykonaniu obu drużyn był bardzo wyrównany. W drużynie MKS-u brylował Kerron Johnson, po którego rzutach wolnych MKS prowadził 14:7. Mało brakowało, a ambitnie grający Polski Cukier Toruń doprowadziłby do remisu, jednak zabrakło szczęścia. Niewiele zdała się gra Tomka Śniega. Po pierwszej kwarcie dąbrowianie schodzili z parkietu z przewagą trzech punktów. Początek drugiej kwarty to udana akcja Krzysztofa Sulimy i na tablicy wyników pokazał się remis. Jednak to tylko podrażniło MKS. Refleks drużyny i już zrobiła się ponownie kilkunastopunktowa przewaga graczy z Dąbrowy Górniczej nad Piernikami. Za odrabianie strat wziął się Łukasz Wiśniewski.

Ciekawe co powiedział trener Winnicki swoim koszykarzom w szatni, ale widocznie to podziałało, skoro zaczęli nie tylko grać, ale i odrabiać straty. Od początku drugiej połowy widać było zaangażowanie z ich strony. Gracze z Torunia przejęłi kontrolę nad grą, której już nie oddali do końca meczu. Polski Cukier Toruń zwyciężył MKS Dąbrowa Górnicza 65:59 i nadal jest nie pokonany w lidze.

Obie Trotter zdobył 15 punktów i był najlepszym graczem Pierników. Po stronie przegranych wyróżniał się Kerron Johnson, który zdobył 14 pkt, 7 zb, 2 as.

 

Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*