Pierwsza ligowa porażka Manchesteru City!

Manchester City po sześciu zwycięstwach z rzędu doznał dzisiaj pierwszej porażki w sezonie. The Citizens przegrali w meczu wyjazdowym z Tottenhamem w stosunku 0:2.

Tottenham objął prowadzenie już w 9 minucie spotkania. Niefortunnego samobója strzelił Aleksandar Kolarov, który po dośrodkowaniu próbował wybić piłkę, ale zamiast tego trafił w prawy górny róg własnej bramki. W 37 minucie gospodarze podwyższyli na 2:0. Świetnie prezentujący się od początku sezonu Koreańczyk Heung-Min Son podał do Dele Alli’ego , który z pola karnego szybko posłał ją w lewy dolny róg bramki.

Manchester City pierwszą groźną okazję miał dopiero w 51 minucie meczu. Sergio Aguero  wykonał piękną akcję, podbiegł do podania głęboko w pole karne i ładnie strzelił w lewą stronę bramki. Bramkarz Tottenhamu wykazał się świetną interwencją. Niecały kwadrans później Fernandinho sfaulował przeciwnika, dlatego Andre Marriner zasygnalizował przewinienie i podyktował rzut karny dla gospodarzy. Jedenastki na bramkę nie zamienił jednak Erik Lamela, który strzelił na prawy dalszy słupek, ale Claudio Bravo wyczuł intencje Argentyńczyka.

Piętnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry Kelechi Iheanacho otrzymał dokładne podanie w środku pola karnego, gdzie miał trochę czasu i oddał strzał w kierunku lewego dolnego rogu bramki. Hugo Lloris przewidział jego zamiary i wykazał się świetną obroną. Więcej bramek w meczu już nie zobaczyliśmy. Tottenham wygrał 2:0 i po siedmiu kolejkach traci do Manchesteru City 1 punkt.


  • Źródło: Własne
Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*