Maja włoszczowska o swoich szansach i trasie w Rio

Już dzisiaj wielkie emocje w kolarstwie górskim. Mamy wielką nadzieję, że Maja Włoszczowska powiększy polski dorobek medalowy w Rio de Janeiro.

Nasza wicemistrzyni olimpijska z Pekinu z całą pewnością jest jedną z faworytek dzisiejszego wyścigu. Należy jednak pamiętać, że kolarstwo górskie to specyficzny sport, w którym dużo zależy od szczęścia. Kraksy, przebite opony, czy inne defekty to chleb powszedni tej dyscypliny. Maja na spokojnie podchodzi do tego wyścigu. Doświadczona kolarka na głosi buńczucznych haseł o swoich szansach, a do grona faworytek zalicza kilkanaście kolarek. W Rio zawodniczki czeka sztucznie przygotowana trasa. Organizatorzy przygotowali dla kolarek kilka utrudnień. Maja specjalnie dla kibiców opisała profil trasy na swoich  blogu.

Na rundzie są trzy podjazdy. Dwa krótsze, jeden dłuższy. Po każdym z nich czekają na nas do pokonania dość wymagające technicznie zjazdy – rock gardeny, uskoki, trawersy. Trzeba przyznać, że wszystko jest bardzo malownicze. Jeden z odcinków został nazwany FLIP FLOPS – architekci trasy tak ułożyli kamienie, z których skaczemy na płaskie pole, że całość wygląda jak palce i stopa. A do tego jest przyjemna do jazdy. Zatem oprócz cierpienia będzie trochę frajdy ;). Najtrudniejszy jest odcinek kamienisty w połowie okrążenia. Tam, podczas wyścigu testowego było sporo niebezpiecznie wyglądających upadków. Nikt na szczęście większej krzywdy sobie nie zrobił. Podjazdy jak to podjazdy – są ciężkie, ale o stosunkowo przyjemnym nachyleniu umożliwiającym pedałowanie w wyższym rytmie (hurra!!!).  Do mety prowadzi długa prosta. Tam, jak i na najdłuższym podjeździe, we znaki daje się silny wiatr, co jest rzadkością na wyścigach XCO. Warto więc chować się za plecami rywali/rywalek. – objaśnia trasę polska kolarka

Trzymajmy kciuki za Maję! Początek wyścigu o godzinie 17:30.

 


Źródło: majawloszczowska.pl

Share Button

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*